Życie w kropki - Yayoi Kusama
Wracam… być może tylko na kilka chwil. Być może. Doładuje tą stronę treścią o jednej z najpopularniejszych, japońskich artystek znanych, przede wszystkim, ze swojego zamiłowania do kropek.
Kiedy pierwszy raz zobaczyłam dzieła Yayoi Kusamy uznałam je za nieco… infantylne, płaskie i nieszczególnie ciekawe. Nie wzbudziły we mnie większych emocji. Na przestrzeni kilku lat miałam z nimi styczność w kilku galeriach na świecie, także w jej rodzinnym mieście Matsumoto oraz na japońskiej wyspie Noashima. Jej sztuka była zawsze gdzieś obok. Dopiero poznanie jej historii, dało mi całkowicie nową perspektywę na jej osobę, ale przede wszystkim - sztukę za pośrednictwem której się wyraża.
Yayoi Kusama nazywana jest najdroższą żyjącą artystką na świecie. W 2022 roku, jedna z jej prac z serii Infinity Nets z 1958 roku (The Pacific Ocean) została sprzedana na aukcji za rekordową kwotę 47 milionów złotych! Artystka zaliczana jest również do grona trzech najważniejszych osobowości ze świata japońskiej sztuki współczesnej, zaraz obok mojego ulubionego Yoshitomo Nara oraz Takashi Murakamiego. Każda z tych osób reprezentuje inny styl i kreatywny świat, mając przy tym ogromny wpływ na wizerunek obecnej sztuki w Japonii.
Ale czy to właśnie wartość ustalona za pośrednictwem waluty pieniężnej świadczy o wielkości artysty? Sztuka to emocje, a ja oglądając prace Kusamy ich w sobie nie miałam. Do czasu…
Mała dziewczynka i kwiaty
Cofnijmy się do roku 1929 i jednocześnie teleportujmy do Japonii, a dokładniej - do miasta Matusmoto, zlokalizowanego w górskiej prefekturze Nagano. To właśnie tutaj na świat przychodzi Yoyoi, jako najmłodsze dziecko Kamona i Shigeru Kusama.
Rodzina posiadała wysoki status społeczny. Wywodziła się ze starej, japońskiej arystokracji, a swój majątek powiększała zajmując się uprawą, zbiorem oraz eksportem kwiatów na cały kraj.
Rodzice Yayoi nie byli ze sobą szczęśliwi. Ojciec zdradzał matkę, a ta w swojej rozpaczy często prosiła córkę o szpiegowanie, następnie wyładowując na niej swoje nieszczęście i smutek, co odbijało się na psychice dziewczynki.
Yayoi zamykała się w swoim świecie rysując w notesie lub wsłuchując się w głosy roślin, które „mówiły do niej”. Widziała również „ich twarze”. W tak wczesnym okresie życia zaczynają się już schizofreniczne wizje artystki. Towarzyszyć jej będą przez wszystkie kolejne lata, definiując kierunek rozwoju jej artystycznej drogi.
Wczesne lata w Matsumoto
Dziewczynka kończy szkołę podstawową oraz liceum w Matsumoto.
W okresie wojennym, podobnie jak inne dzieci z Japonii, zostaje przydzielona do pracy w zakładach tekstylnych w których wspiera produkcje spadochronów oraz militariów. Zaczyna dostrzegać aury wokół produktów. Pojawiają się u niej również halucynacje. Wciąż słyszy głosy roślin. Wsparciem jest dla niej jej szkicownik w którym za pośrednictwem rysunków uwiecznia oraz oswaja swoje lęki. Sztuka zaczyna stawać się jej terapią.
Rodzice dostrzegali problemy dziewczynki, ale z powodu panującego w Japonii tabu związanego ze zdrowiem psychicznym, nie poruszali tego tematu. Nie skonsultowali go również z żadnym lekarzem. Stanęli również w opozycji do pomysłu, aby córka kształciła się dalej w szkole artystycznej. Zawody związane ze sztuką nie cieszyły się w tych czasie poważaniem. Dodatkową przeszkodą w realizacji planów była dla Yayoi jej płeć. Jak pisze Paweł Pachciarek w swojej pracy dedykowanej artystce:
Wedle powszechnego w ówczesnej Japonii przekonania, charakterystycznego dla konserwatywnej części społeczeństwa, kobieta nie mogła mieć przed sobą udanej przyszłości jako malarka. *1
Studia artystyczne w Kioto
Matka prosiła córkę, aby ta znalazła zamożnego męża, ponieważ artyści kojarzyli jej się z ubóstwem, jednak młoda Yayoi postawiła na swoim i tuż po zakończeniu wojny rozpoczęła studia w Szkole Sztuk Pięknych i Rzemiosła w Kioto na kierunku Nihonga (tradycyjnego, japońskiego malarstwa). Nie odnalazła się tam - nie odpowiadały jej zasady, ani styl. Czuła, że krępuje on jej wizje. Nie umiała również dostosować się do zasad panujących w organizacji szkoły.
W Kioto rozpoczęła swoją przygodę z malowaniem dyni, które staną się jej znakiem rozpoznawczym. Malując je oddaje się rytuałowi medytacji. W jej twórczości, w tym okresie, pojawia się sporo motywów roślinnych (warzyw i owoców).
W roku 1950 jej obraz „Neko” (Kot) namalowany w stylu nihonga, zostaje zaprezentowany podczas pierwszej prefekturalnej wystawy w Nagano, a rok 1952 przynosi jej pierwszą indywidualną wystawę w lokalnym ośrodku kultury w Matsumoto. Podczas niej, Yoyoi prezentuje ponad 270 prac. Odnosi pierwszy sukces. Jej sztuka już wtedy zyskuje rozgłos w kraju o czym świadczyć może zrealizowana pod koniec tego samego roku kolejna wystawa w tym samym ośrodku. W wernisażu uczestniczy między innymi doktor Nishimaru Shihō, profesor psychiatrii na Uniwersytecie Shinshū, który po obejrzeniu prac, określa artystkę mianem geniusza. W przyszłości zostaje lekarzem Kusamy, diagnozując ją jako osobę cierpiącą na chorobę psychiczną.
Artystka zaczyna intensywnie myśleć o wyjeździe z kraju, twierdząc, że Japonia nie jest jeszcze gotowa, aby zmierzyć się z jej twórczością. Zanim jednak ostatecznie wyleci za ocean, jej następnym przystankiem, staje się Tokio. W międzyczasie rezygnuje ze stypendium w prestiżowej paryskiej Academie de la Grande Chaumiere.
W latach 1954/1955 odbywają się kolejne indywidualne wystawy Yayoi Kusamy w stolicy. Zaledwie dwudziestoczteroletnia artystka zyskuje bardzo pochlebne recenzje, również w środowisku artystycznym. Znani japońscy krytycy zakupują jej obrazy. Wybrane prace prezentowane są również w Nowym Jorku, jako przykład współczesnej sztuki japońskiej.
W okresie tym Kusama całkowicie poświęciła się sztuce, tworząc wiele dzieł. Paweł Pachciarek nakreśla w swojej pracy ciekawy kontekst związany z tym momentem życia Yayoi:
Spojrzenie na tło społeczne i pozycję kobiety w Japonii w połowie XX wieku pozwala jeszcze bardziej docenić dokonania młodej Kusamy. Miała ona pełną świadomość, że w czasach, gdy japońskie kobiety były wciąż jeszcze uwiązane feudalnymi i patriarchalnymi konwenansami, nie było miejsca dla jej sztuki, która do pełnego zaistnienia potrzebowała nieskrępowanej przestrzeni i wolności. W tym świetle jej decyzja o opuszczeniu kraju wydaje się jeszcze bardziej naturalna i nieunikniona. *2
Podróż do Stanów Zjednoczonych
W 1957 roku artystka ląduje w Stanach Zjednoczonych, w Seattle - przed wyjazdem podejmuje listowny kontakt z Georgie O’Keeffe, jedną z bardziej popularnych malarek za oceanem. Amerykanka odpowiada Kusamie i zachęca ją do przyjazdu. Yayoi pakuje 60 jedwabnych kimon oraz 200 swoich prac. Miało to być jej częściowe zabezpieczenie finansowe, jako, że po wojnie panowały spore restrykcje związane z wywożeniem gotówki z Japonii. Pieniądze zaszywa w spódnicy oraz chowa w butach. Jeszcze w tym samym roku odbyła się jej pierwsza wystawa w USA podczas której artystka prezentuje 26 prac wykonanych akwarelami oraz pastelami.
Kolejnym przystankiem był dla Kusamy Nowy Jork w którym wynajęła mieszkanie oraz własną pracownie. Był to okres rządów prezydenta Kennedy’ego, trwała wojna w Wietnamie przez którą kraj popadał w regres gospodarczy, wywołujący ogólne niezadowolenie społeczne. Miasta, w tym Nowy Jork, pozostawały bardzo niebezpieczne i nieprzyjazne do życia. Funkcjonowanie w takim otoczeniu powodowało u artystki duży stres i przekładało się na jej stan psychiczny. Jakby tego było mało - w czasie tym, Kusama utraciła już większość swoich środków pieniężnych, dlatego zdarzało się, że głodowała lub gotowała jedzenie z produktów znalezionych w śmietnikach (rybie głowy, czy kapusta).
Z jednej strony ubóstwo i głód, z drugiej - artystyczne spotkania, gdyż właśnie wtedy odwiedza ją malarka Georgie O’Keeffe. Kusamie udaje się również sprzedać swoje pierwsze prace. Za zakupione środki nabywa ogromne połacie płócien, które pokrywa czarną farbą, a następnie białymi plamkami. Jest to początek powstawania serii Infinity Nets - największego i najbardziej cenionego cyklu artystki. Inspirację stanowiła dla niej bezkresna, falująca toń Oceanu Spokojnego, który podziwiała z okna samolotu, podróżując do Stanów Zjednoczonych.
Choroba jednak wciąż postępuję, czego objawem są powtarzające się ataki paniki oraz coraz częstsze wizyty w szpitalu. Istotnym momentem w tym okresie jest podejście Yoyoi do przestrzeni - zaczyna ona wychodzić poza swoje płótna, pokrywając wszystko wokół siebie wzorami, które właśnie tworzy, najczęściej są to kropki. Zakropkowane zostają ściany, podłoga, otaczające ją meble oraz jej własne ciało. Wzory mogą rozprzestrzeniać się w nieskończoność i taki też jest cel Kusamy.
Wkrótce po stworzeniu cyklu obrazów Infinity Nets (Nieskończonych sieci), w 1959 roku, odbywa się pierwsza indywidualna wystawa Kusamy w Nowym Yorku. Prezentuje podczas niej 5 obrazów o dużych powierzchniach - 2 na 4 metry. Są to prace z powtarzającym się motywem sieci - monochromatyczne płótna pokryte hipnotyzującymi kropkami. Wystawa odnosi wielki sukces, dzięki czemu Yayoi może pozostać w USA (był to czas w którym kończyła się ważność jej wizy).
Zburzenie kompozycji, monotonia tworzona przez stale powtarzający się element i hipnotyzująca akumulacja kropek mają wprowadzić widza w stan swego rodzaju dezorientacji, a nawet transu. Dalsze zatracanie się widza w tym skupisku atomicznych form ma kierować go wprost ku nieskończoności. *3
Rozwój pop-artu i abstrakcji
Wraz z początkiem lat 60-tych zaczyna w Stanach rodzić się pop-art. Dominuje sztuka abstrakcyjna. Japońska artystka przecina się wtedy z wieloma czołowymi twórcami tego kierunku, jednak sama nie chce ograniczać się do jakiegoś stylu. Jej dzieła zyskują wysoki status, a ona sama zalicza się do grupy topowych twórców tego okresu.
W krótkim czasie po debiucie, jej prace prezentowane są kolejno w Bostonie, Waszyngtonie oraz innych miastach. Wyjeżdża również do Leverkusen (Zachodnie Niemcy), aby razem z Markiem Rothko, reprezentować USA podczas awangardowej Monochrome Malerei. To moment na prezentacje swoich dzieł publiczności międzynarodowej.
Miękkie rzeźby & przestrzenne instalacje
Kolejnym etapem twórczości Yoyoi Kusamy są „miękkie rzeźby” i idąc dalej - wykorzystanie ich w formie przestrzennych instalacji. Artystka pokrywa różne przedmioty - między innymi: krzesła, kanapę, łódkę - wypustkami w fallicznych kształtach. Jedną z najgłośniejszych wystaw tych prac była zorganizowana w 1963 roku w Gertrude Stein Gallery w Nowym Jorku - Aggregation: One Thousand Boat Show (Agregacja: wystawa tysiąca łodzi).
Podczas niej, Yayoi zaprezentowała łódkę pokrytą miękkimi rzeźbami. Tłem dla pracy była tapeta z 999 zduplikowanymi zdjęciami tejże łódki. Tysięcznym, zamykającym show obrazkiem, była ona sama stojąca w przestrzeni.
Ciekawostką jest to, że wystawę w galerii Gertrude Stein odwiedził sam Andy Warhol (byłam jego sztuką swojego czasu bardzo urzeczona), który podobno tuż po wydarzeniu zadzwonił do Kusamy i zapytał, czy mógłby „użyć jej pracy.” Artystka nie zgodziła się na to. Kilka lat później Warhol stworzył zmulitiplikowany obraz krowy opisując go jako „tapeta” (Cow Wallpaper). Skopiował idee Yayoi na swój sposób i przypisał sobie koncept kreatywny, który wcześniej zaprezentowała właśnie ona. Och Andy!!!
Ujarzmianie swoich lęków poprzez sztukę
Miękkie rzeźby to kolejne ujarzmianie lęków za pośrednictwem sztuki przez Kusamę - tych związanych z seksualnością, seksem, jako czymś brutalnym i zwierzęcym. Artystka, za pośrednictwem tych dzieł, powraca do swojego dzieciństwa, kiedy to, na prośbę matki, śledziła ojca i jego zdrady. Prace z tego okresu zyskały miano sztuki psychosomatycznej.
Zasada była prosta. Wielokrotne reprodukowanie czy powielanie tych samych obiektów miało w efekcie oswoić, a może nawet przezwyciężyć to, co przerażające i niemożliwe do rozumowego pojęcia. *4
Rozpoczynając swoją przygodę z obiektami artystka zaczęła nowy rozdział swojej twórczości - praca w przestrzeni, tworzenie charakterystycznych w kształtach elementów, zabawę nimi oraz wykorzystywanie efektów trójwymiarowych. W 1965 roku prezentuje Infinity Mirror Room - Phalli’s Field (Nieskoczony pokój luster - Pole fallusów).
Ściany pokoju, będącego ekspozycją i jednocześnie dziełem, stworzone zostają z luster ułożonych pod odpowiednim kątem. W jego ramach zamknięto setki białych, materiałowych i zakropkowanych na czerwono fallicznych kształtów. Wyrastały one zewsząd, a odbijając się w lustrach tworzyły efekt nieskończoności. To co istotne - odwiedzający galerie mieli możliwość dotykać obiektów, co dodatkowo aktywowało zmysł dotyku.
Kolejnym ważnym dziełem, które Kusama zaprezentowała rok później, bo w 1966 roku, jest Kusama’s Peep Show - pokój wypełniony lustrami oraz elektrycznymi lampkami w pięciu kolorach, które migały przy dźwiękach muzyki w ustalonych cyklach. Odwiedzający wystawę otrzymywali znaczki z napisem: „Love Forever”. Dla artystki dzieło to było manifestem miłości - tej nieskończonej, ale też niezrealizowanej, ponieważ dla Yoyoi wszystko w świecie oparte jest o powtarzalność, która momentami może doprowadzać nas do szaleństwa, ale też wraz z kolejnymi cyklami (powtórzenia migających lampek), uświadamia nam przemijalność naszego życia.
Artystyczny, dziki performance & sztuka enwiromentalna
Kusama wchodzi w okres performance’u, artystycznej zabawy z ciałami modeli oraz obiektami, które to pojawiają się w przestrzeniach publicznych.
Działania w tym obszarze zapoczątkuje prezentowana podczas 33 Biennale Sztuki w Wenecji instalacja Ogród Narcyza, którą zalicza się również do sztuki enwiromentalnej.
Składały się na nią plastikowane lustrzane piłki w ilości tysiąca pięciuset sztuk. Artystka umieściła je na zewnątrz pawilonów - przed wejściem na wystawy. Odbijało się w nich niebo i wszystkie otaczające je elementy. Yayoi Kusama w trakcie prezentacji dzieła, pojawiła się w złotym kimonie i rozdawała recenzje swojej twórczości, napisaną rok wcześniej, przez cenionego krytyka sztuki. Następnie zaczęła sprzedawać kule, co porównano do ulicznej sprzedaży lodów czy hamburgerów (taniego i powszechnie dostępnego jedzenia). Głównym celem jej happeningu podczas Biennale Sztuki w Wenecji, było udostępnienie dla każdego z obecnych podczas wydarzenia osób sztuki, która wg artystki stała się nieobecna w życiu człowieka z powodu swojej wygórowanej ceny, a także „powagi”, jaką ze sobą niosła. Sztuka zaczęła się kojarzyć z czymś dostępnym jedynie w domach najbogatszych ludzi i w galeriach.
Te srebrne kule, odbijają w lustrze cienie wszelkich obiektów: ludzi, drzew, nieba, chmur, słońca. Pochłaniają ruch, światło i cień. (…) Każdy może je z łatwością wziąć i przenieść. *5
Każdy może także uczynić je wedle uznania częścią własnego ogrodu lub dowolnej aranżacji przestrzeni, a tym samym zamanifestować owo wyzwolenie w prozaicznej formie codziennego życia. *6
Po zakończeniu wydarzenia w Wenecji artystka zostaje wreszcie dostrzeżona przez japońskich krytyków sztuki, którzy do tej pory ignorowali jej dokonania w Stanach Zjednoczonych. Kusama zaczyna zaznaczać swoją pozycje, jako jedna z najważniejszych współczesnych japońskich artystek.
Wyzwolenie, rewolucja i dzieci kwiaty
Przełom lat 60-tych i 70-tych to dla Yayoi Kusamy rewolucja hippisowska, walka o wolność, zakończenie wojny w Wietnamie, równe prawa dla wszystkich środowisk, sprzeciw wobec konsumpcji i materializmu, seksualne wyzwolenie, a także powrót do natury.
Artystka zaczyna wykraczać poza standardowe dziedziny, takie jak malarstwo, czy rzeźba. Coraz chętniej wyraża swoje inspiracje za pośrednictwem happeningów, a w ich ramach wyraża idee, które są spójne z następującą, społeczną rewolucją. Staje się jednocześnie zagrożeniem dla polityki USA, ponieważ jej sztuka mocno oddziałuje i przemawia do obywateli, przez co artystyczne performance często są „obstawiane” przez policje.
Jednym z pierwszych, ważnych wydarzeń z serii happeningów jest Body Festival (Festiwal Ciała), który odbył się w 1967 roku na Manhattanie przed katedrą św. Patryka - największą neogotycką świątynią katolicką w Stanach.
Grupa młodych, nagich hippisów podpaliła około 60. amerykańskich flag, a Kusama czynnie biorąca udział w wydarzeniu, wrzuciła w płomienie Biblię oraz karty poboru do wojska. Następnie uczestnicy zaczęli się obejmować, całować, a część z nich odbyła publiczny stosunek płciowy. Happening celowo zaplanowano na niedzielę, czyli dzień, w którym w kościele odbywały się nabożeństwa i odwiedzało go najwięcej osób. Obserwowali oni całe zajście. Niektórzy z obrzydzeniem, inni - fascynacją i zachwytem. Pojawili się również reporterzy oraz struże prawa, którzy zakończyli całe przedstawienie.
Był to jeden z pierwszych protest - happeningów, które następnie były regularnie powtarzane. Jednym z najpopularniejszych był ten nawołujący do zakończenia wojny w Wietnamie, zorganizowany w NYC tuż po wyborach prezydenckich w których zwyciężył kandydat republikanów, Richard M. Nixon. Yayoi, tuż przed siedzibą nowojorskiej komisji wyborczej, odczytała list: An Open Letter to My Hero, Richard M. Nixon (Otwarty list do mojego bohatera Richarda M. Nixona). Prosi w nim o zakończenie działań wojennych, oferując w zamian swoje ciało. Czyta, że nie da się wykorzenić przemocy, stosując jeszcze większą jej ilość.
Happeningi bezpośrednio uderzające w politykę Stanów Zjednoczonych odbywały się regularnie, najczęściej w symbolicznych i znaczących lokacjach - pod Statuą Wolności, czy nowojorską giełdą lub w Central Parku przed posągiem Alicji w Krainie Czarów.
Elementy, które często były wykorzystywane przez Kusamę w tych przedstawieniach to: nagość, orgie seksualne, również te homoseksualne, malowanie ciał uczestników w wielokolorowe kropki, palenie czy niszczenie państwowych symboli. Z czasem artystka dzieli te wydarzenia na trzy rodzaje: happeningi sztuki, happeningi społeczno-polityczne oraz happeningi mody i muzyki.
Pokrywanie ciał czy przestrzeni kropkami nieustannie wiąże się dla Yayoi Kusamy z ich unicestwieniem, czyli powrotem do jedności z wszechświatem.
Z powodu swojej rewolucyjnej, kontrowersyjnej postawy oraz używanie do artystycznego wyrazu symboli czy czynności niezgodnych z prawem, Kusama balansuje na jego granicy. Podczas jej artystycznych performance’ów często pojawia się policja rozganiająca orgiastyczny tłum. Artystka wynajmuje również prawników z którymi konsultuje swoje pomysły.
Panująca epoka wyzwolenia oraz rosnąca popularność ruchu New Age, to bardzo podatny grunt dla rozwoju sztuki japońskiej artystki. Podróżuje po świecie organizując happeningi poza granicami USA - między innymi w Niemczech, Holandii, czy Belgii.
Rozwój swojego biznesowego imperium
Wraz z kolejnymi latami rozwijają się również jej biznesowe inicjatywy - tworzy kilka firm odpowiedzialnych za różne gałęzie działalności. Kusama inwestuje swój czas i pieniądze w modę (produkuje i projektuje ubrania w kropki), muzykę, film oraz happeningi. Ma również swój Kościół - Kościół Kropek Kusamy (!!!), agencje modelingową oraz zbudowaną wokół siebie społeczność gejowską KOK.
Co ciekawe, w swoim rodzimy kraju sztuka Kusamy opisywana jest w kategoriach skandalu. Media okrzykują ją mianem „Królowej Skandali” i prezentują jej dokonania z reguły w dość niekorzystnym świetle. Japonia jeszcze przez jakiś czas nie jest gotowa na odbiór sztuki swojej rodaczki.
Powrót do Japonii
W połowie lat 70-tych, tuż po śmierci jej partnera i przyjaciela, Josepha Cornella (1903-1972), stan psychiczny Yayoi Kusamy zaczął się pogarszać, dlatego też udała się do swojego kraju w celu czekającej jej tam operacji. W Japonii została nieco dłużej, aby odzyskać siły. Przebywała wówczas w Tokio oraz rodzinnym mieście, Matsumoto.
Po wielu latach spędzonych w USA, ciężko było się jej na nowo odnaleźć w Kraju Kwitnącej Wiśni. Uważała, że kraj, pomimo postępującego rozwoju gospodarczego oraz rozwijającej się bardzo szybko ekonomii, zatracił swoją kulturę i tożsamość, stał się miejscem „bez charakteru”, a obywatele bez namysłu konsumują oraz plagiatują, kopiują obce wzorce.
Autor „Królowej kropek” zacytował w swojej pracy wypowiedź artystki odnośnie tego okresu w Japonii:
Wszyscy zachowywali się i wyglądali tak samo. Mieli te same pozbawione wyrazu twarze. Kiedy ktoś wyróżniał się z tłumu, to tylko dlatego, że imitował coś, co zobaczył w magazynach poświęconych amerykańskiej czy francuskiej modzie. Wychodząc ze stacji, wszyscy zmierzali przez zatłoczone ulice do swoich małych budynków mieszkalnych. W małych pokojach oglądali w telewizji te same reklamy. Sposób życia i myślenia Japończyk.w stał się jednakowy. Nie mogłam przestać myśleć o tym, że w porównaniu z czasami, które pamiętałam, wszystkich cechował brak zindywidualizowania. *7
Koniec lat 70-tych, tuż po powrocie do Japonii, to dla Kusamy romans z nowymi formami sztuki - zaczyna tworzyć kolaże, a następnie uczy się sitodruku z którego korzysta w swoich dziełach do dzisiaj.
Szpital psychiatryczny domem
1975 rok jest dla artystki przełomowy. Z powodu powracających halucynacji i ataków paniki, postanawia na stałe zamieszkać w szpitalu psychiatrycznym naprzeciwko którego znajduje się jej pracownia. Od tego momentu jej dni zaczynają wyglądać tak samo. 7:00 rano - pobudka i badania, następnie śniadanie i o 10:00 Kusama udaje się do swojej pracowni, gdzie tworzy aż do wieczora. O godzinie 21:00 - sen. Rutyna jej służy.
Zaczyna pisać powieści oraz wiersze, które spotykają się z bardzo pozytywnym przyjęciem. W latach 1985 - 2002 artystka wyda aż dwanaście powieści, zbiór poezji oraz autobiografię. Jest w tym obszarze niezwykle płodna. Sprawdza się w ramach kolejnej z artystycznych gałęzi.
Kwiaty z krainy Shangri-la i inne wielkie rzeźby
Lata 90-te przynoszą serię wielkich rzeźb, które następnie osadzane są w przestrzeniach publicznych. Powstają wówczas swoiste symbole sztuki Kusamy, takie jak: Dynia (Kabocha), Kapelusz (Boshi), Wysokie Obcasy (Haihiiru), czy Kwiaty z krainy Shangri-la (Genka). Artystka tworzy je z włókna szklanego, wzmocnionego plastikiem. Do dzisiaj prace te podziwiać można między innymi na wyspie Noashima, w Fukuoce - przed Muzeum Sztuki oraz Centrum Edukacyjnym, a także przed oraz w Muzeum Sztuki Miasta Matsumoto. Tworzą dość psychodeliczny i niepokojący widok, zapraszając bezpośrednio do „głowy” artystki.
W czasie tym zmienia się rownież malarstwo Yayoi. Pozostaje przy wielkich formatach, często składając obrazy nie z jednego, ale wielu płócien, które pokrywa wibrującymi, jaskrawymi kolorami oraz wzorami. Używa przy tym akrylowej farby. Motywy są abstrakcyjne - można wśród nich wyodrębnić dobrze znane kropki, które często określane są jako „kiełkujące”, wypuszczające pędy, co świadczy o ich rozprzestrzenianiu się, nieskończoności.
Pod koniec lat 80-tych w Japonii w końcu zaczyna się doceniać artystkę i jej dorobek oraz dostrzegać jej ogromny wkład w rozwój sztuki awangardowej.
45 Biennale Sztuki w Wenecji
W 1993 roku Yayoi Kusama wraca do Wenecji, gdzie do swojej dyspozycji otrzymuje pełen pawilon. Nie jest już kimś przypadkowym, nieznanym. Jej rola w świecie sztuki jest ustalona i niezachwiana. Artystka nie musi z nikim o o nic walczyć - jej dotychczasowa walka zostaje dostrzeżona, jej głos usłyszany! Media piszą o „kusamanii”.
W Wenecji prezentuje dwadzieścia prac w tym nowy Pokój luster (Mira Rumu) oraz dwie odświeżone wersje fallicznych łodzi, jedną w różowych kolorach.
Surrealistyczne pokoje
Na przełomie stuleci Kusami ponownie zaczyna bawić się przestrzenią. Tworzy pokoje. Zamknięte i unikatowe światy, które pokrywa kropkami lub umieszcza w nich nietypowe, balonowe kształty, przez które rzeczywistość staje się jeszcze bardziej zniekształcona i zdeformowana.
Z instalacjami tymi pojawia się na dużych wystawach lub tworzy je na specjalne zamówienia w ramach dużych projektów. Wśród najpopularniejszych wymienić można: „Obsesje kropek” (1996, Mizutama kyōhaku) czy I’m Here, but Nothing (2000). Pokoje te rozsiane są po wielu muzeach na świecie - w 2025 roku odwiedziłam taki pokój w kopenhaskim Muzeum Sztuki Nowoczesnej Louisiana.
Istna obsesja kropek
Wykorzystywane przez Kusamę symbole i wzory - kropki, sieci, dynie - stały się jej wizualnym podpisem. Dzięki nim, jej prace są natychmiastowo rozpoznawalne. Nie da się tej sztuki pomylić z żadną inną!
Artystce cały czas zależy na tym, aby ze swoimi dziełami trafiać do każdego odbiorcy. Tak, aby sztuka stawała się obecna w życiu zwykłego, przeciętnego człowieka, nie była tylko obiektem wiszącym w salonach tych najbogatszych. Z tego też powodu Kusama coraz częściej pojawia się w komercyjnych projektach, współpracuje z muzykami czy projektantami mody. Oddaje również charakterystyczne dla siebie motywy na potrzeby kultury masowej - kropki pokrywają więc puszki, kubki, naczynia, telefoniczne etui, torebki, ubrania, meble i wiele innych przedmiotów codziennego użytku. Istna obsesja!
Musiało minąć sporo czasu - szczególnie w Japonii - aby jej głos mógł prawdziwie wybrzmieć. Obecnie, prawie już stuletnia artystka, jest jedną z najbardziej zasłużonych i rozpoznawalnych postaci związanych z japońską sztuką współczesną. Jednocześnie - jedną z najlepiej zarabiających oraz najdroższych artystek na świecie. Ciągle walczy ze swoimi demonami i próbuje je okiełznać, tworząc.
W 2016 roku Yayoi Kusama otrzymała najwyższe odznaczenie narodowe, jakie może otrzymać japoński artysta, Order Kultury (Bunka-kunshō). To z pewnością spore osiągnięcie, po tylu latach wrzucania jej do „worka skandalistki”.
Bez wątpienia stworzyła imperium, które niesie w świat ważne przesłanie o możliwości codziennego obcowaniu ze sztuką. Jej dzieła, z pozoru proste i na pierwszy rzut oka, infantylne, kryją w sobie ogromny ładunek emocjonalny, doświadczenia i nieskończoną wyobraźnię, które przenoszą nas do całkowicie nowego wymiaru. Nieskończoności.
***
Przypisy do tekstu:
- Paweł Pachciarek, Kusama Yayoi czyli Obsesja Kropek, Polski Instytut Studiów nad Sztuką Świata, Wydawnictwo Tako, Warszawa–Toruń 2015, str. 15
- Ibidem, str. 24
- Ibidem, str. 32
- Ibidem, str. 38
- Ibidem, str. 69
- Ibidem, str. 43
- Kusama Y., "Mugen no ami", s. 201.